„Kompleks małego fiuta”

Chwalisz się swoimi podbojami? Opowiadasz znajomym ilu to lasek nie zaliczyłeś? Obnosisz się samochodem, którego nie masz, ale rzekomo wkrótce sobie kupisz?
To jest tekst o Tobie, miłej lektury.

Nie raz bywaliśmy na imprezach, na których chcąc – nie chcąc poznawaliśmy ludzi. Bardzo często zdarzało się, że spotykaliśmy tam osoby, które jakoś nam nie pasowały, to co mówili i to jak wyglądali w ogóle nie trzymało się kupy:

„- Kurwa, panowie, wkrótce kupuję sobie Betę 5. Powiem Wam, że zajebista fura, a dupeczki mega lecą na dobry samochód” – Mówił rudy, lekko łysawy grubasek po trzydziestce dookoła, którego stali podnieceni siedemnastolatkowie.

„- Widzicie tamtą blondynkę? Jest strasznie łatwa, spał z nią chyba każdy, a ta obok, ruda to już w ogóle puszczalska. Uważajcie na nie.” – Powiedział ostrzegawczo Rafał, chłopak, który nigdy w kontaktach z kobietami nie doszedł dalej niż do buziaka w policzek.
Czytaj dalej

„Wiosenne sikorki”

Wszyscy mężczyźni, zwłaszcza ci mieszkający w Polsce, uwielbiają wiosnę. I nie wynika to wcale z tego, że natura budzi się do życia, czy zaczyna się robić ciepło. O nie, nie, otóż głównym działającym tak pozytywnie na nas bodźcem są kobiety, które po blisko półrocznej przerwie odsłaniają to i owo.
Miłek lektury!

Po długiej, mroźnej zimie w końcu przyszła odwilż, śniegi zaczęły topnieć, a natura zaczęła budzić się do życia… Albo to było rok temu?
No tak, rzeczywiście, w tym roku zimy jako takiej nie było, ale tak czy siak było chłodno i wszyscy chodzili w zimowych kurtkach.
Jednak to nie krótszy dzień, padający śnieg z deszczem, czy niższe temperatury zmieniły nasze męskie samopoczucie, to kobiety zasłoniły to, co potrzebne nam jest do życia bardziej niż słońce, woda, pokarm, światło i tlen razem wzięte – zasłoniły swoje ciała.
Ulice nagle stały się szare, a hipsterzy w swych noszonych przez cały rok czapkach zaczęli być myleni z normalnymi ludźmi. Jedynym pocieszeniem stał się alkohol.
W trochę lepszej sytuacji znaleźli się ci faceci, którzy byli w związkach, a już w najlepszej ci, których związki były całkiem świeże, a kobiety ciągle napalone. Resztę niestety pochłonęła wódka i oglądane w tajemnicy filmy pornograficzne.
Czytaj dalej

„Jak zostałem oszukany” – Część III

Oto przed Wami ostatnia część poradnika „Jak zostałem oszukany” będąca głównym wątkiem całej serii. Jest to historia mojego kumpla, który załamany rozwojem sytuacji, zamknął się w sobie.
Miłej lektury!

„Rozumiałbym, gdyby to zdarzyło się dawno temu, w czasach, kiedy zdjęcia głównie robione były tosterem, ale nosz kurwa, mamy rok 2014! Kupując byle jaki smartfon, mamy w nim co najmniej pięć megapikseli! A w dodatku laska, o której będzie mowa szczyciła się posiadaniem iPhone ’a 5s z ośmioma megapikselami. I to chyba właśnie główny problem! Za dobry aparat, za dobre programy, za dobry retusz!
No ale nieważne,  zawiodłem się co niemiara, dlatego posłuchajcie mojej historii.

Rozmawiałem z nią przez blisko dwa tygodnie, bajerowałem, gaworzyłem, podrywałem, byłem nawet dla niej miły. Nocami, gdy kładłem się do łóżka, oglądałem jej zdjęcia, których miała setki. Marzyłem o niej. Zdarzało się nawet, że miałem przez nią nocne polucje… No dobra, polucji nie miałem, ale w jej zdjęciach dosłownie się zakochałem! A już najbardziej ją pokochałem, kiedy dowiedziałem się, że tak jak ja uwielbia alkohol i piłkę nożną.
Odliczałem dni, godziny i minuty do naszego spotkania, a mieliśmy się zobaczyć tam, gdzie oboje lubimy chodzić – w „Pijalni Wódki i Piwa”.
Czytaj dalej

„Jak zostałem oszukany” – Część II

Przed Wami druga część poradnika, „Jak zostałem oszukany”, tym razem jest to opowieść przedstawiona z perspektywy mojej dziewczyny, aczkolwiek napisana przeze mnie.
Miłej lektury!

„Był rok 2005, jak każda dziewczyna posiadałam konto na Fotce, (która teraz jest już obciachem) i kilku innych portalach społecznościowych. Jak każda dziewczyna, byłam również zasypywana wiadomościami od adoratorów. Oczywiście, blisko dziewięćdziesiąt procent wiadomości tego typu ignorowałam, jednak ta jedna wyjątkowo mnie zainteresowała.
Napisał do mnie wtedy chłopak z Chorzowa, na zdjęciach wyglądał na całkiem przystojnego, w dodatku na każdym zdjęciu był ubrany w garnitur, co oczywiście odpowiednio działa na kobiety.
Wymienialiśmy na początku wiadomości na Fotce, by później, zgodnie z kolejnością, każdej internetowej znajomości, przenieść się na Gadu-Gadu. I nie skłamię, jeśli powiem, że sprawiał wrażenie naprawdę fajnej osoby.
Czytaj dalej

„Jak zostałem oszukany” – Część I

Był rok 2007, akurat miałem trzymiesięczną przerwę od dwuletniego związku i postanowiłem ją wykorzystać.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, w końcu każdy facet musi jakoś odreagować długi, dwuletni związek, zwłaszcza w okresie, w którym sam przeżył ledwo lat siedemnaście. Jednak w trakcie tych trzech miesięcy przytrafiła mi się historia, która naprawdę warta jest opisania.

Nie było wtedy jeszcze Facebooka, znaczy pewnie był, ale niezbyt popularny. W Polsce rządziła Nasza Klasa, a nieliczni korzystali z portalu Grono.net. Ja należałem do nielicznych.
Akurat siedziałem przed komputerem, kiedy nagle pojawiła się chmurka z napisem „Masz 1 nieodczytaną wiadomość”. Najechałem myszka, kliknąłem i wyświetliła mi się wiadomość:

„Cześć nazywam się Ania, pewnie mnie nie kojarzysz, ale chodziliśmy razem na angielski. Obserwuję Cię już od pewnego czasu i bardzo mi się spodobałeś. Pewnie nie odpiszesz mi na tę wiadomość, ale przynajmniej nie będę żałowała, że się nie odezwałam.”
Czytaj dalej

„Pijackie piosenki”

Dzisiejszy poradnik będzie zestawieniem piosenek, przy których uwielbiam pić wódkę.
Inni blogerzy, z tego, co zauważyłem, wolą wciskać czytelnikom jakieś pierdoły o najlepszych piosenkach do biegania, na randkę, kolację i do uprawiania seksu. Nie ja.
Zresztą, kto w ogóle słucha muzyki, kiedy uprawia seks? Czy nie najpiękniejszą muzyką jest jęk kobiety?
No właśnie.
Miłej lektury!

Nie wiem, czy to źle, czy też może i dobrze, ale za każdym razem, gdy spotykam się z kumplami na tak zwaną posiadówkę, to, co do zasady nasz muzyczny repertuar jest taki sam. Zresztą ogólnie agenda całego przedsięwzięcia jest taka sama. Najpierw kilka szybkich, co by rozweselić towarzystwo, aż do momentu, w którym pada magiczne, „dawaj komputer”. Szybko odpalamy YouTube’a i rozpoczyna się oglądanie wszystkich śmiesznych filmików, jakie przyszło nam zobaczyć ostatnimi czasy. Tak nam mija pierwsza 0,7.
Potem przerwa na papierosa, znów filmiki, czasem pijacka Jenga, i dochodzimy do momentu, w którym zaczyna się puszczanie piosenek.
Na początku lecą aktualne hity, które jak wiadomo, zmieniają się dosyć często, więc nie ma dla nich miejsca w zestawieniu.
Kiedy jednak już się nam znudzą, to wtedy zaczynamy właściwie muzyko granie:
Na pierwszy ogień pijemy za spotkanie, a więc:
Czytaj dalej

„Walentynki?”

Kilka dni temu były Walentynki, święto, które, jak co roku spora grupa osób krytykowała, niemal z pogardą odnosząc się do zakochanych, którzy owe święto chcieli celebrować.
Święto, które w zamyśle miało ludzi łączyć, jak co roku dzieliło.
Miłej lektury!

Jako dziecko nienawidziłem Walentynek, byłem w podstawówce i zainteresowanie dziewczyn moją osobą było niemal zerowe. Wszyscy dostawali kartki Walentynkowe, tylko nie ja. Było mi smutno i postanowiłem wtedy stać się ich naczelnym nienawistnikiem.
Jakże zmieniło się moje podejście, gdy skończyłem lat piętnaście. Nagle karta się odwróciła. Kartek walentynkowych, co prawda, dalej nie dostawałem, ale przecież dostawanie ich w gimnazjum, było mega obciachem.
Zauważyłem wtedy, że moje wcześniejsze, koronne argumenty były kulawe. Wcześniej uważałem, że Walentynki, to typowe komercyjne święto, i jeśli się kogoś kocha, to okazuje się to przez cały rok, a nie tylko w ten jeden dzień. Byłem zły, że jestem samotny i gdzieś musiałem dać upust swoim emocjom.
Czytaj dalej

„Wóda zryła banię”

Alkohol, papierosy, trawka, narkotyki i wszystkie inne używki zostały stworzone po to, byśmy mogli się lepiej bawić, po to, byśmy, chociaż na chwilę mogli zapomnieć o problemach, jakie przynosi nam życie. Sam nie jestem święty i lubię to i owo, a mimo to zauważam pewną smutną tendencję, o której momentami trudno mi mówić, bo sam jeszcze niedawno piłem głównie po to by rozwiązać przerastające mnie problemy. Nie działało. Słowa Homera Simpsona, że „alkohol jest rozwiązaniem i przyczyną wszystkich problemów” okazały się tylko w tej gorszej części prawdą. Nadal nie stronię od alkoholu, wiem jednak, że pewnych granic lepiej jest nie przekraczać.
Dość dygresji, miłej lektury!

Widok nawalonego jak stodoła faceta nigdy w nikim nie wzbudzał większych emocji, ile razy widziałem moich kumpli najebanych jak stodoła, ale nikt, nigdy, nie licząc rodziców, nie robił im z tego tytułu większych problemów. Inaczej jest z kobietami. Wyobraźcie sobie na przykład następującą sytuację. Jesteście w klubie, w tle rozbrzmiewa wesoło „Ona tańczy dla mnie”, pełen parkiet, a przy stolikach siedzą ludzie i popiją drinki – typowa impreza. Podchodzicie do baru, chcecie coś zamówić, gdy nagle odzywa się do was piękna kobieta. Brunetka, zielone oczy, około 170 cm wzrostu, wysokie szpilki. Gadacie sobie miło przez jakieś dziesięć minut, odchodzicie od baru i przez całą imprezę już jej nie widzicie. Dziewczyna ewidentnie was zainteresowała – co myślicie?
Czytaj dalej

„Bajki”

W życiu każdego z nas dużą rolę odegrały bajki. To właśnie one w sporej mierze ukształtowały nasz światopogląd i osobowość. Dlatego dzisiejszy poradnik poświęcony jest właśnie bajkom.
Miłej lektury!

Gdybym miał wskazać trzy bajki, które wywarły na moją osobę największy wpływ, to bez chwili zastanowienia wskazałbym: Toy Story, Kacze opowieści i Króla Lwa.
Król Lew nauczył mnie, że nie należy uciekać od problemów, Kacze opowieści zaradności i uczciwości, a Toy Story, czym jest prawdziwa przyjaźń.
Teraz mając lat dwadzieścia cztery, chętnie do nich powracam i pewnie każdy z Was ma tak samo. Może są to inne bajki, może inne wartości, jednak podczas ich oglądania, czujemy się jak wszyscy znów jak małe dzieci.
Oczywiście w dzisiejszym poradniku nie mam cale zamiaru rozczulać się i wspominać takie rzeczy, to przecież jest „Poradnik dobrego chłopaka”, a nie jakaś pedalsko-hipsterska strona dla ciot. Dlatego też postanowiłem przygotować kilka ciekawych, najprawdopodobniej zaczerpniętych z bajek przykładów głupich zachowań, jakie zaobserwowałem u kobiet:
Czytaj dalej

„Czego mężczyźni nienawidzą w wyglądzie kobiet?”

Dorwałem ostatnio na pewnym znanym portalu dla kobiet wpis o tym, czego to rzekomo mężczyźni nienawidzą w kobiecym wyglądzie. Był to wpis na zasadzie „klikaj slajdy”, których osobiście nienawidzę, ale jak każdy klikam. Obejrzałem kilka stron i w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że połowy rzeczy nigdy w życiu nie widziałem, niektóre w ogóle mi nie przeszkadzają, a inne uważam za bardzo fajne, a nawet seksowne.
Na przykład takie stringi, które może i wyglądają obrzydliwie, ale nie na fajnych zgrabnych kobiecych pośladkach! Jeśli jakiś facet mówi, że nie podoba mu się tyłek Emily Ratajkowski w teledysku do piosenki Blurred Lines, to bezczelnie kłamie i najprawdopodobniej nie chce urazić swojej siedzącej obok dziewczyny. Ewentualnie jeszcze jest pantoflarzem i jego zdaniem, kobieta najlepiej wygląda w piwnicy.

Zresztą nieważne,  przeczytajcie moje zestawienie. Miłej lektury!

Podkolanówki, czyli tak zwane antygwałty.
Nie ma chyba na świecie gorszej rzeczy niż te obrzydliwe skarpetki, nie wiem, kto to wymyślił, ale powinna go spotkać za to kara. Idziesz do łóżka z laską, jest świetna atmosfera, ściągasz jej spodnie, a tam podkolanówki. Nagle całe podniecenie w oka mgnieniu z ciebie uchodzi, penis chowa Ci się do dupy i idziesz pograć na komputerze. Masakra… Dziewczyny, proszę, nie noście tego!!

Czytaj dalej